Turing Talkers Club
Wirtualny coworking
dla ludzi, którzy sami budują swoje projekty i aplikacje.
Z ludźmi ze swojego otoczenia o projekcie nie pogadasz. Najpierw musiałbyś im tłumaczyć od zera, co w ogóle robisz. Tu każdy siedzi nad własną apką albo firmą, więc łapie od razu, o co Ci chodzi. Wchodzisz, kiedy chcesz, bez umawiania.
100% za darmo.

Marta
buduje: aplikacja iOS

Tomek
buduje: SaaS dla agencji

Ola
buduje: sklep online
Tomek:mam temat na 10 minut, ktoś ma chwilę?Co boli w pracy w pojedynkę
Tak piszą ludzie na r/Solopreneur, r/SaaS i Hacker News. Może któreś zdanie jest o Tobie.
Mam ludzi. Nie mam z kim pogadać o tej jednej rzeczy.
Znajomi kibicują, ale nie siedzą w temacie. Zanim wytłumaczę, o co chodzi w moim projekcie, kończy im się cierpliwość. A ten projekt zajmuje mi większość głowy.
Sto decyzji dziennie i nikt mnie nie sprawdza.
Niebieski przycisk czy zielony? Wypuścić w poniedziałek czy w piątek? Decyduję w pojedynkę i nikt nie powie, czy dobrze. Po tygodniu mózg zakłada, że robię źle.
Wysyłam w świat i słyszę ciszę.
Nikt nie widzi, że pracuję. Zero reakcji po wypuszczeniu i nikt nie klepnie mnie w plecy na koniec dnia. Wolniejszy tydzień zaczyna wyglądać jak zły kierunek.
Nikt nie patrzy, więc po kilku tygodniach motywacja gaśnie.
Na starcie jest euforia. Potem znika zewnętrzna presja i konsekwencja się sypie. Pracuję, gdy ktoś widzi. W domu, bez nikogo obok, siedzę i gapię się w ekran.
Co masz w klubie
Stały pokój, otwarty cały czas.
Jeden adres na stałe, bez zapisów na godzinę. Wchodzisz, gdy siadasz do pracy, i wychodzisz, gdy kończysz.
Ludzi, którzy cisną obok.
Ktoś widzi, że pracujesz, i nic więcej nie musi się dziać. Nikt Cię nie rozlicza. Łatwiej się zebrać, gdy widzisz, że inni cisną.
Kogoś, do kogo można odezwać gębę.
Utkniesz, pytasz. Chcesz pomóżdżyć, jest z kim. Ludzie w pokoju sami budują apki i firmy, więc łapią, nad czym siedzisz.
Jak działa klub
- 01
Klikasz „Dołącz za darmo".
Konto zakładasz Googlem albo mailem, bez hasła i bez opłat.
- 02
Wchodzisz do pokoju, gdy siadasz do roboty.
Adres jest jeden i na stałe: club.aiedu.pl. Nie umawiasz się i nie czekasz na sesję.
- 03
Pracujesz nad swoim projektem.
Kamerę i mikrofon włączasz, jak chcesz. Cisza też jest OK.
Wkrótce
Mastermindy w małych grupach.
Cztery, pięć osób na tym samym etapie, co tydzień, na godzinę. Każdy mówi, co zrobił, gdzie utknął i co robi do następnego spotkania. Nikt nic nie sprzedaje. Ogłosimy w pokoju.
Pytania, zanim wejdziesz
Nie. Kamerę i mikrofon włączasz, kiedy chcesz, albo wcale. Możesz siedzieć w pokoju z wyłączoną kamerą i pracować nad swoim projektem. Nikt nie ocenia, jak wyglądasz.
Jest. Wchodzisz od razu, bez czekania na sesję i bez zapisów na slot. Robisz swój kawałek pracy i wychodzisz. Nikomu się nie tłumaczysz.
Może umrzeć, jak każda taka grupa. Ale tu nie ma partnera, którego zawodzisz, ani raportu, który musisz oddać. Pokój stoi otwarty cały czas i nikt nie liczy Twoich nieobecności.
Żeby do pokoju nie wchodziły boty. Konto zakładasz Googlem albo mailem, bez hasła, i nic nie płacisz.
Nie. Nikt tu nie pitchuje i nikt nie sprzedaje, ja też nie. Wchodzisz, żeby popracować nad swoim projektem. Pomóżdżenie jest o Twoim problemie, nie o czyjejś ofercie.
Pokój jest otwarty.
Nie trzeba się umawiać ani nic płacić.

Jestem Adrian Skobiej. Buduję własne produkty i aplikacje sam, z domu, z agentami AI. Klub założyłem, bo potrzebowałem ludzi, którym nie muszę tłumaczyć kontekstu.
Więcej o mnie